To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tłumaczenia - Przewodnik - Sekrety Klanów

Obłoczny Puch - 2019-12-12, 17:58
Temat postu: Przewodnik - Sekrety Klanów
Klany i ich terytorium

Legendę pojawienia się klanów wojowników zna każdy kot od małego po te duże. Starszyzna opowiada je wojownikom, wojownicy - terminatorom, a matki - najmłodszym kociętom. Legenda ta nigdy się nie powtarza, bo każdy opowiada ją po-swojemu. Z czasem któraś jej część utraci sens, za to inna nagle jej nabierze.



To, co dzisiejsze, zanika wczorajsze, imiona i wyczyny legendarnych kotów rozpuszczają się w ciepłym zmierzchu w lęgowisku starszyn, a ich los staje się zmienny, gdyż nawet starszyna, stara jak świat, już nie pamięta, ile księżyców minęło od tej pory, w której pojawili się pierwsi wojownicy...

Obłoczny Puch - 2019-12-14, 12:55

Klan gromu, wiatru, rzeki, cienia, gwiezdny i ich powstanie.


Wiele, wiele księżyców temu dziki las nie był podzielony na terytoria. Na jego północy leżało ogromne pustkowie, na południu słychać było nie możliwy do przejścia bór, a tam, gdzie kończyły się zarośla, z ciemnej wąwozy ciekła szybka rzeka.

Pewnego razu w las przyszły koty. Ich kusił mały szelest chowających się w trawie gryzoni, pokazujących się w rzece cieni ryb i trzepot ptasich skrzydeł w gałązkach drzew.

Te koty nie były wojownikami. Żyli oni w niewielkich stadach i jeszcze nie znali klanów. Granic zresztą wtedy też nie było. Kocury ciągle się biły - strach i głód zmuszał ich do zabijania się nawzajem. Koty się bały, że zwierzyna łowna przepadnie, a ich tereny łowieckie przejmie wróg. To były czasy bezprawia, krwawej nienawiści i niekończących się wojen. Wiele kotów zmarło w tym czasie.

Pewnej nocy, kiedy księżyc w pełni górował na niebie, koty zebrały się na leśnej polanie, gdzie rosły cztery potężne dęby. I znowu między nimi wystąpił konflikt z powodu zwierzyny. Błysnęły wypuszczone przez nie ostre pazury, straszne krzyki wstrząsnęły lasem. Zaczęła się kolejna straszna bitwa, aż trawa zrobiła się śliska od rozlanej krwi.



Wiele kotów zginęło tamtej nocy. Osłabli od ran, koty, które przetrwały, zasnęły na polanie, tej samej, w której toczyła się bitwa. Kiedy się obudzili, że wszystko skąpane jest w świetle księżyca. Dusze towarzyszy, co zginęli wtedy, otoczyli żywych ze wszystkich stron. Futra zmarłych błyszczały, jak gwiazdy, co spadły na ziemię, a na ich ciele nie było ni krwi, ni śladów tych okropnych ran...

Ze strachu żywi przycisnęli się do siebie. A kiedy przemówili duchy zmarłych, tym, co przetrwali pokazała się straszna przyszłość, w którym las był cały w śladach krwi, a śmierć będzie deptać po łapam każdemu z ich dzieci. Wtedy w końcu zrozumieli, że czas położyć kres tym wojnom.

- Zjednoczcie się, albo zginiecie - powiedziały duchy umarłych.



Pierwsza odpowiedziała im duża czarna kocica z długimi, mocnymi łapami. Szybko wstała na swe łapy i rzekła:

- Nazywam się Cień. Jak my możemy się złączyć, jeśli nie mamy przywódcy? Ja potrafię polować w niemożliwych do przejścia zaroślach i w nieprzeniknionej ciemności. Cień powinna sprawować władzę nad innymi!

- Nie być mu naszym przywódcą! Ty nas wszystkich zaprowadzisz do mroku! - krzyknął srebrzysty kot z błyszczącymi, zielonymi oczami. - Mam na imię Rzeka! Znam w lesie wszystkie tajne ścieżki i zaciszne miejsca. To Rzeka, nie Cień powinna zjednoczyć nas!

- Tutaj żyją nie tylko Rzeka i Cień - warknęła brunatna kotka. - Tylko wiatr jest w stanie zajrzeć w najdalsze zakątki lasu. Potrafię biegać tak szybko, jak wiatr, co wieje przez otwarte przestrzenie pustkowia. Ja powinnam zostać przywódcą!

Największego ze wszystkich kotów, którzy ocalali podczas bitwy, zwano Gromem. On był jaskrawoczerwony z przeszywającym bursztynowym spojrzeniem.

- A czy ktoś jest w stanie zrównać się z moją siłą i zwinnością? jeśli ktoś jest godny rządzić lasem, to tylko ja!

Nie zdążył Grom wymówić te słowa, gdy ciszę pod czterema potężnymi dębami przerwało wściekłe miauczenie. Nie wiadomo skąd zawiał wiatr, ciemne chmury skryły księżycowy blask, a ocaleni drżeli ze strachu.

Na szczycie wysokiej skały pojawiła się pasiasta kotka, ta sama z tych, co zginęli w nocy. Cały las pokrył mrok, i tylko jej futro świeciło oślepiającym blaskiem. W jej oczach było widać złowieszcze błyskawice.

- Jesteście głupi, jak domowe kaczki! - krzyknęła ona. - Możecie chociaż przez chwilkę nie myśleć tylko o sobie?! Choć raz pomyślcie o swoich dzieciach!

Cztery koty - Cień, Rzeka, Wiatr i Grom patrzyli na nią w milczeniu, nie ośmielając się wymówić ani jednego słowa.

- W tym lesie jest pod dostatkiem miejsca i zwierzyny, żeby nakarmić nie tylko was, ale i wiele innych kotów! - kontynuowała dalej. - Poszukajcie sobie takich, wyznaczcie sobie w lesie własne terytorium oraz granice!

Jakby w odpowiedzi na jej słowa, księżyc wyłonił się z pod chmur, oświetlając duchy martwych kotów otaczających polanę.

Z ich okręgu wyszedł masywny, biały kot i zwrócił się do żywych:

- Jeśli się zgodzicie, obdarujemy każdego z was po osiem dodatkowych żyć, żeby jako przywódcy mogliście sprawować władzę nad swoim klanem długo i długo.

Następnie, przemówiła elegancka kocica w cętki. Wstąpiła wprzód i zajęła miejsce obok białego kota.



- Będziemy śledzić za wami z wysokości Srebrnej Skórki - mówiąca kocica podniosła oczy ku świecącemu gwiazdozbioru, ciągnąca się przez ciemne nocne niebo. - Odwiedzać was we snach i prowadzić do wszystkich dróg.

- Co miesiąc - kontynuował wielki, biały kot - w księżycowej pełni, będziecie się zbierać na tej polance pod czterema potężnymi dębami. W tą noc będzie się odbywać Rozejm. My też będziemy z wami, tam, w Srebrnej Skórce. Dlatego wiedzcie, że jeśli w tę noc upadnie chociaż jedna kropla krwi, gniew nasz będzie straszny!

- Byście byli wojownikami! - dodała stojąca na skale kocica.

Grom, Rzeka, Cień i Wiatr w milczeniu skłonili głowy.

- Od teraz wy wszyscy będziecie przestrzegać Kodeksu Wojownika! Niech wasze serca napełniają się odwagą i szlachetnością, a w godzinę bitwy nie chciwość, a honor i sprawiedliwość poprowadzą was do boju!

Na polanie zapadła długa cisza. W końcu Grom wolno kiwną swą wielką, rudą głową:

- Dziękuję wam za mądrą radę. A teraz musimy wyznaczyć swoje terytorium i sprawiedliwie granice.

Pozostali trzy przywódcy jeden za drugim zgadzali się z jego słowami. Następnie wszyscy udali się do swoich domów i złączyli ze sobą kotów z podobnymi umiejętnościami i skłonnościami.

Rzeka znalazł tych, którzy lubią żyć koło wody i łowić rybę. Cień zaś, zebrała nocnych łowców zwierzyny z ostrymi, jak brzytwa pazurami. Wiatr wybrała kotów, którzy biegają równie szybko, jak wiatr, i lubią spać pod gołym niebem. Jeśli chodzi o Groma, to on znalazł sobie kotów, którzy umieją doskonale znajdować dziczyznę w gęsto zarośniętych miejscach.

Tak właśnie koty rozdzieliły się na cztery klany. Od tego czasu u każdego było wyznaczone swoje terytorium, pod dostatkiem zwierzyny i nikt nie martwił się o swoją przyszłość.

Kiedy w pierwszą noc pełni księżyca przyszli przywódcy na polanę pod czterema dębami, mądrzy gwiezdni przodkowie dotrzymali swojego słowa i wręczyli każdemu z nich po osiem dodatkowych żyć.

Oczywiście, klany po tym nie stali żyć w ciągłym pokoju, i nikt nawet tego się nie spodziewał. W końcu nie na próżno koty rodzą się z ostrymi kłami i pazurami! Jednak oni uwierzyli, że póki przestrzegają Kodeksu Wojownika, zawsze mogą liczyć na pomoc i mądra radę od swoich gwiezdnych przodków.

Tak właśnie narodził się czas Wojowników.

Obłoczny Puch - 2019-12-14, 13:31

Kodeks Wojownika: zasady, których przestrzegają wojownicy


1. Chroń swojego klanu, choćby za cenę życia. Kot z jednego klanu może przyjaźnić się z innym, ale lojalność on powinien oddawać tylko swojemu klanu i pamiętać o tym, że może nastać czas, kiedy będzie musiał zmierzyć się ze swoimi przyjaciółmi w bitwie.

2. Nie wolno przekraczać granicy sąsiedniego klanu i polować na jego terytorium.

3. Starszyna i kocięta jedzą przed wojownikami i terminatorami. Terminatorzy mogą jeść tylko po tym, jak starszyna się nasyci.

4. Zdobycz zabija się tylko dla pożywienia i zawsze należy podziękować za nią Gwiezdnemu Klanu.

5. Żeby zostać terminatorem, kociątko musi mieć co najmniej 6 księżyców.

6. Po ceremonii na wojownika, kot musi do rana ochraniać obóz w pełnym milczeniu.

7. Kot, który nie nauczył co najmniej jednego terminatora, nie może zostać zastępcą.

8. Zastępca zostaje przywódcą tylko po śmierci poprzedniego, lub jego odejścia z postu.

9. W przypadku śmierci zastępcy lub jego rezygnacji z postu, nowy zastępca powinien być mianowany przed wschodem księżyca.

10. Zebranie wszystkich kotów nazywamy Zgromadzeniem i odbywa się podczas pierwszej pełni księżyca. Podczas Zgromadzenia odbywa się Rozejm.

11. Każdy klan powinien codziennie sprawdzać swoje granice. Inne koty, co przekroczyły je, mają być przegonione.

12. Nikt nie ma prawa ranić kociątko. Każdy wojownik nigdy nie powinien porzucać go w razie niebezpieczeństwa, niezależnie od tego, z jakiego klanu pochodzi.

13. Słowo przywódcy jest prawem.

14. Prawdziwy wojownik nie zabija innych dla zwycięstwa nad nimi. Zabójstwo jest dozwolone tylko dla samoobrony lub gdy przeciwnik postawił się przeciw Kodeksu Wojownika.

15. Prawdziwy wojownik odrzuca rajskie życie pieszczocha.

Obłoczny Puch - 2020-01-11, 08:52

KLAN GROMU : Silne i odważne
Opis klanu




Charakterystyka kotów klanu:
Zwykle odnoszą się z szacunkiem do innych klanów. W walce są odważni, lojalni i nie do przebicia. Zawsze stoją za prawdę i - jeśli tego wymaga sprawiedliwość - nie boją się iść przeciw kodeksu Wojownika.

Zwierzyna

Myszy, nornice, wiewiórki, króliki i ptaki: drozdy, szpaki, sroki i gołębie leśne.

Polowanie

Nikt nie może się zrównać z klanem Gromu w wypatrywaniu zwierzyny. Chowając się w trawie lub w krzakach, bezszelestnie podkradają się do niej z podwietrznej strony, pozostając niezauważalnymi.

Obłoczny Puch - 2020-01-11, 09:05

Reprezentuje Ognista Gwiazda



Cześć! Nazywam się Ognista Gwiazda. Witajcie w klanie Gromu, sławiącej się lojalnością i odwagą. Choć nie urodziłem się w lesie, to klan Gromu mnie przyjął, a kiedy okazałem swoje męstwo i odwagę, wszyscy okazali dla mnie szacunek.

Jako przywódca oddałbym wszystkie swoje dziewięć żyć dla swojego klanu ani chwili nie ważąc, tak samo każdy z moich towarzyszów oddałby swoje jedyne życie za mnie i wszystkich nas.

Nie ma w lesie bardziej odważnego i spójnego klanu od naszego. Ja z szacunkiem odnoszę się do swoich sąsiadów, ale serce moje należy tylko do klanu Gromu - klanu bohaterów, klanu obowiązków, klanu miłosierdzia.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group