To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Topiołki - Nora przy Wrzosowisku

Wróbelek - 2020-03-11, 23:22

Jeśli byłaby potrzeba... cóż, Wróbelek na pewno podzieliłaby się ze swoją siostrą wiedzą na temat polowania. Mimo wszystko – nie teraz. Widziała, jak chuda jest starsza o parę uderzeń serca kotka, więc nie mogła pozwolić na to, by się teraz przemęczała. Powinna nabrać nieco masy, jedząc coś zdrowszego, niż pożywienie znalezione w śmietniku. Bura kotka czuła potrzebę pomocy, z tego więc powodu nie widziała problemów z obciążaniem zarówno Jaskółki i Mchu, jak i teraz – również Bogatki. Byli rodziną, więc powinni sobie pomagać, a co za tym idzie: nie patrzeć jedynie na siebie.
Ale ja muszę! NIE mogę pozwolić na to, żebyś robiła to sama. Zdecydowanie trwało to za długo. – Mówiąc to, oczywiście miała na myśli, że dorastanie zajęło im nieco za dużo czasu, co wiązało się z tym, że przez długi okres Jaskółka harowała samotnie. Teraz, gdy jej córka była dorosła i umiała polować, nie widziała innego rozwiązania, jak wspierać matkę. I przy okazji brata, którego rzadko widywała, i siostrę, która teraz wróciła do domu, zdecydowanie wychudzona.
Nareszcie... – miauknęła zatem, rozchmurzając się. – Nic nigdy nie powinno nas rozdzielać. – Dotknęła lekko noskiem policzka siostry, i radośnie uśmiechnęła się do obu kotek, zwłaszcza matki, która zdawała się być teraz znacznie mniej spięta.

Bogatka - 2020-03-12, 13:02

No wiadomo. Jaskółka pewnie się martwiła kiedy Wróbelek sama wychodziła. Bogatka też myślałaby wtedy cały czas o siostrze. Nie chce, żeby się zgubiła jak ona sama wiele miesięcy temu. Niech nie popełni tego samego błędu co ona. Dobrze będzie jeść i po woli do siebie wróci, ale potem nie ma przeproś. Też chce pomóc. Inaczej myśli by ją zameczyły. Ten straszny duży kocur i życie samotnie jej pokazały, że to nie takie łatwe. Wszyscy muszą polować.
Na razie jednak siedziała cicho. Nie wtrącała się w rozmowę matki i Wróbelek. Znowu źle się odezwie i tego pożałuje. Boi się tego nawet w gronie rodzinnym. Nie było też mowy, żeby jej teraz pozwoliły nawet zasugerować, że będzie polować. Siedziała po prostu cicho i słuchała. Chciałaby się zgodzić z burą, bo też tak uważa, ale na razie zostawiła tą sprawę Jaskółce i Wróbelek. Nie będzie się wtrącać.
Kiwnęła głową na stwierdzenie siostry i otarła się policzkiem o bark kocicy. Już nic ich nie rozdzieli. Będą razem na zawsze. Zamruczała nawet cicho i lekko się uśmiechnęła.
- Ja już drugi raz zgubić się nie zamierzam.

Jaskółka - 2020-03-17, 02:42

To zacznij chodzić razem ze mną. Tak będzie bezpieczniej — westchnęła. Skoro Wróbelek za wszelką cenę musiała chodzić na polowania, to niech robi u boku Jaskółki, a nie samodzielnie. Wówczas samotniczka będzie w stanie zareagować, gdy córce będzie groziło niebezpieczeństwo i będzie miała pewność, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by ją jakkolwiek ochronić.
Już zawsze będziemy razem, macie rację — mruknęła, uśmiechając się do obu córek, po czym niechcący wymsknęło jej się ziewnięcie. — Wróbelku, byłabyś tak miła i poinformowała Tonące Słońce o tym, że Bogatka jest ranna i spytała, czy mógłby na to spojrzeć? Chętnie bym się przespała, a wcześniej nie mogłam go znaleźć. Może już wrócił — poprosiła burą, patrząc na nią przymykającymi się oczami. Nawet nie wiedziała co ją tak znużyło, ale może to to polowanie? Albo niewystarczająca ilość snu? Hm.
W każdym razie, licząc na to, że córeczka nie będzie stawiała oporu, Jaskółka weszła wgłąb nory i położyła się na swoim posłaniu, odlatując.

zt

Wróbelek - 2020-04-03, 12:09

Westchnęła cichutko, przystając na propozycję? rozkaz? matki. Wiedziała, że ta się o nią martwi, ale młodsza córka robiła to właśnie w głównej mierze dla niej – żeby nie musiała polować sama. Skoro jednak miały robić to wspólnie, niechaj tak będzie. Przynajmniej dzięki temu będzie miała jak pomóc rodzicielce w razie niebezpieczeństw. Wróbelek co prawda nigdy nie spotkała drapieżnika ani złego samotnika, ale na przykładzie Modrzewia zdawała sobie sprawę, że nie zawsze jest bezpiecznie i powinny trzymać się razem.
Jasne! – powiedziała, puszczając również oczko do swojej siostry. Kocur na pewno się nią zajmie, w końcu samej Wróblicy również pomógł. Kiedy więc srebrzysta ruszyła się przespać, bura pożegnała się z siostrą i poszła szukać sąsiada – może i go nie znalazła, ale nie miało to już znaczenia.

zt

Bogatka - 2020-04-04, 00:42

Bogatce podobał się pomysł wspólnych polowań. Tak będzie bezpieczniej dla Wróbelek. Kiedyś do nich dołączy i będzie łowić zwierzynę razem z nimi. Na razie nie potrafi, jest wychudzona i zmęczona i boli ją rana na plecach. Przyjdzie na nią czas. Muszą się trzymać razem i bronić nawzajem. Na tym świecie jest zdecydowanie więcej kotów takich jak kocur z Osiedla i morderca Modrzewia.
Gdy bura siostrzyczka wyszła z nory było jej trochę przykro, bo z chęcią by z nią jeszcze porozmawiała. Ale musiała iść poinformować tego całego Tonące Słońce. Zaraz na pewno wróci. Rozumiała mamę. Na pewno się zmęczyła po polowaniu. Bogatka też była osłabiona i bez siły, ale wynikało to głównie z tego, że jadła zbyt mało i niezdrowo. Teraz gdy zjadła zająca była taka najedzona i szczęśliwa. Z rodziną. Kiedyś też upoluje Jaskółce jakiegoś króliczka lub ptaka. Położyła się w wolnym miejscu w jej nowym domu. Teraz mieszka tutaj. Razem z mamą, Wróbelek i Mchem. Z powrotem byli w komplecie, no prawie...
//zt



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group